Wszyscy pamiętają jak kilka miesięcy temu podczas wspólnego treningu Soccer College i Stali Osowiec doszło do nieszczęśliwego wypadku. Podczas gierki kończącej trening, mały Marcel, prowadząc piłkę upadł tak niefortunnie, że złamał lewą rękę w przedramieniu. Widok był bardzo nieprzyjemny, ciarki przechodziły po plecach i mimo szybkiej interwencji rodziców i trenerów dało się odczuć spore zdenerwowanie. Najciekawsze jest to, że MŁODY w całym tym zamieszaniu ani razu się nie skrzywił czy zapłakał. Od samego początku był dzielny i trzymał fason. Ma chłopak charakter, trzeba przyznać 🙂 W każdym razie, szybko dotarł do szpitala, gdzie personel momentalnie otoczył go opieką. Wszystkich kosztowało, to całe zdarzenie, sporo nerwów ale niestety to jest sport, to jest rywalizacja i siniaki, mniejsze czy większe czasem będą miały miejsce. Z doświadczenia wiemy, że maluchy rzadziej odstawiają nogę od miejednego zawodowego sportowca, jak się to mówi w żargonie piłkarskim. One zwyczajnie pragną wygrywać i koniec!!! Bez względu na konsekwencje. Życzymy Sobie, a przede wszystkim Wam Rodzicom i Małym Szkrabom, aby tych kontuzji było jak najmniej albo żeby nie było ich wcale!!!

Finał historii jest taki, że Marcel jest dziś całkowicie zdrowy i ma mnóstwo zapału do gry i treningu. Dowiedzieliśmy się, że od dłuższego czasu, nie mówi o niczym innym jak tylko o powrocie na zajęcia. Bardzo Nas to cieszy!!! 🙂

 

Comments

comments